Dzisiaj zebraliśmy się w Cerkiew aby wspólnie uobecniająco wspominać tryumfalny wjazd Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Po niebywałym cudzie wskrzeszenia Łazarza, który już cztery dni spoczywał w grobie i jego ciało zaczęło ulegać rozkładowi, Jezus witany był jak król i zwycięzca. Tak właśnie – z gałązkami palm i śpiewem – witani bywali wówczas władcy i zwycięzcy. Trzeba tu jednak zauważyć i podkreślić kilka chrześcijańskich „paradoksów” czy „sprzeczności”. Jezus Chrystus witany był jak świecki zwycięzca, ale Jego zwycięstwo nad śmiercią miało wymiar nieziemski. Od Swych narodzin w grocie/stajence w Betlejem, poprzez niemal trzydzieści lat życia w Nazarecie i trzy lata nauczania nigdzie nie był witany czy postrzegany jak król czy zwycięzca. Wprost przeciwnie! Jego nauczanie było odrzucane, był prześladowany, a później został zdradzony, skazany na śmierć i ukrzyżowany. Dla wielu były to powody dla wyśmiewania chrześcijan i ich „nieporadnego” Boga, który dał się ukrzyżować… Jednak Jezus po tym wszystkim zmartwychwstał!
Tryumfalne wejście Jezusa do Jerozolimy wskazuje, podpowiada, przypomina na czym polega prawdziwe zwycięstwo Chrystusa i jak my powinniśmy postępować i prawdziwie zwyciężać. Jezus przez całe życie żył skromnie. Gdy nauczał, nie miał „stałego miejsca zamieszkania”. Nauczał o miłości, okazywał miłość i z miłości do człowieka ofiarował samego Siebie w zbawczej ofierze „za życie świata”. Jego zwycięstwo nastąpiło poprzez samouniżenie i pokorę. Jego zwycięstwo nie ogranicza się jedynie do sfery życia ziemskiego, do tymczasowego wyzwolenia spod niewoli Cesarstwa Rzymskiego, jak oczekiwali tego Żydzi. Jego zwycięstwo sięga o wiele dalej i głębiej – to wyzwolenie z niewoli grzechu i wiecznego potępienia.
Wielu było władców i mocarstw, które w historii ludzkości zaistniały, tryumfowały, ale z czasem odeszły w niepamięć. Ich ziemskie osiągnięcia przestały istnieć. Królestwo Boże jest wieczne i Jezus pokazuje nam, jak do niego dążyć, jak je osiągnąć, jak zwyciężać. Nie trzeba do tego oręża czy niebywałych zbrojnych wyczynów. Każdy z nas, wszyscy możemy zwyciężać i zwyciężajmy dostępną dla każdego z nas miłością i pokorą!
Teksty liturgiczna podkreślają, że nasze palmy to symbole naszych dobrych uczynków, dobrych relacji z bliźnimi, przejawów miłości. Niech ich będzie jak najwięcej, aby zwycięstwa były skuteczne.
ks. dr. Włodzimierz Misijuk
zdjęcia: matuszka Tatiana Misijuk, lektor Paweł Iwaniuk














